Ćwiczenia? Może jutro…

Większość osób wcześniej czy później będzie musiała zmierzyć się z tym problemem. Zazwyczaj wygląda to mniej więcej w taki sposób, że na początku jesteśmy bardzo zmotywowani do ćwiczeń. Wprawdzie bardzo prawdopodobne jest, że sporo czasu zajęło nam rozpoczęcie ćwiczeń i przekonanie samych siebie, że to już najwyższy czas, ale teraz to nieważne, bowiem zaczęliśmy i ćwiczymy.
Kilka razy w tygodniu mniej lub bardziej „katujemy” swoje ciało, by osiągnąć upragnioną sylwetkę, zrzucić parę kilogramów, czy poprawić kondycję. W pewnym momencie jednak, nieważne jak bardzo byliśmy początkowo zmotywowani do treningu, gdzieś z tyłu głowy pojawia się głos szepczący nam: a może dziś sobie odpuścisz? Przecież nic się nie stanie jak jeden raz nie poćwiczysz. Zobaczysz jak fajnie jest dla odmiany poleżeć sobie beztrosko i nie męczyć tymi nudnymi ćwiczeniami. Daj spokój, co się będziesz przemęczał! itp. ;)
Brzmi znajomo? ;) Jeśli tak to może czas odpowiedzieć sobie na kilka pytań, które mogą sprawić, że odzyskamy chęć do treningu.
1. Czy będę żałował tej decyzji?
Być może w tym momencie fajnie byłoby poleżeć dłużej w łóżku albo prosto po pracy pojechać do domu bez zahaczania o siłownię, czy klub fitness, ale czy tak samo dobrze będziemy się czuć później? Prawdopodobnie gdy minie ten pierwszy szybki etap zadowolenia, pojawią się wyrzuty sumienia, że w sumie to mogliśmy poćwiczyć zamiast się lenić. Dlatego kiedy pojawi się pokusa odpuszczenia ćwiczeń warto sobie pomyśleć, że:
- po pierwsze – ćwiczenia to wybór a nie wyrok. Świadomość, że to my decydujemy o swoim postępowaniu powinno nas skierować w stronę odpowiedniej decyzji
- po drugie – ćwiczenia to swego rodzaju poświęcenie, które podejmujemy każdego dnia. Jednego dnia bardziej się przykładamy do tego, innego mniej. Warto odnotowywać sobie każdego dnia naszą postawę, naszą decyzję – to będzie nas motywować.
2. Ile w tym tygodniu ćwiczyłem?
Rozwinięcie poprzedniej myśli – warto raz w tygodniu podsumować nasze dokonania z ostatnich siedmiu dni. Jeśli ćwiczyliśmy codziennie, to warto zrobić jeden dzień przerwy, by organizm mógł się zregenerować, odpocząć. Jeśli jednak w ciągu tygodnia uzbierało się kilka białych, treningowych plam, to warto się zastanowić, czy opuszczanie treningu nie staje się standardem. W takiej sytuacji opuszczenie kolejnego dnia, może sprawić, że jeszcze trudniej będzie nam się zdecydować na ćwiczenia jutro.
3. Co zrobię jeśli teraz odpuszczę ćwiczenia?
Wyobraź sobie, że odpuszczasz dzisiejszy trening. Teraz odpowiedz sobie na pytania, jak to sobie zrekompensujesz? Poćwiczysz później, może przed pójściem spać? A może jutro rano wstaniesz wcześniej żeby poćwiczyć dłużej niż zwykle? I najważniejsze pytanie – czy faktycznie masz zamiar te ćwiczenia „odrobić”, czy sam siebie zaczynasz oszukiwać?
4. Jaki tak naprawdę jest powód tego, że odpuszczam ćwiczenia?
Czasami opuszczenie treningu jest jak najbardziej uzasadnione. Jeśli jesteśmy chorzy, zmęczeni albo kontuzjowani najlepszym wyjściem faktycznie może być odpoczynek. Jednak jeśli odpuszczamy bo brakuje nam motywacji, to już inna kwestia. Można z tym zawalczyć zapisując wszystko co mogłoby nas zmotywować np. - listę korzyści z ćwiczeń - osoby, które ćwiczą w tym momencie (jeśli oni potrafią to ja też!) - przypomnienie, że najtrudniej jest rozpocząć trening. Może więc przekonaj się najpierw do łagodnej rozgrzewki, a potem się zobaczy ;) - pomyśl jak dobrze będziesz się czuł po zakończonym treningu - wyobraź sobie wakacje albo imprezę, do której chcesz zrzucić parę kilogramów Próbuj tak do skutku – aż znajdziesz coś co zadziała i zmotywuje, i trzymaj tę listę w pogotowiu na następny raz ;))
Te kilka rad na początek powinno wystarczyć. Ponieważ doskonale jednak wiem, że człowiek czasem zrobi wszystko, by znaleźć wymówkę, by czegoś nie zrobić – do tematu tego jeszcze z pewnością powrócę.
Data publikacji:
2010-05-17
Autor:
Mariusz
Powrót
Ilość podstron:
1