Zmierzch futbolowych gwiazd

Mundial w RPA zbliża się wielkimi krokami. Już niespełna miesiąc pozostał do tego piłkarskiego święta. Każdy z zespołów, który zakwalifikował się do finałowej imprezy, a przynajmniej trenerzy tych zespołów, myślą już o tym, jak najlepiej przygotować się do turnieju.
Jednym z kluczowych elementów tych przygotowań, jest skompletowanie drużyny. Wybranie spośród rzeszy piłkarzy tych, którzy stworzą wygrywający zespół. Selekcja nie jest nigdy prosta i niemal zawsze wiąże się z tym, że media, kibice podnoszą alarm, że jakiś zawodnik został pominięty, a inny właściwie nie wiadomo za co znalazł się w kadrze. Ten problem nie dotyczy oczywiście Franciszka Smudy, nasze biało-czerowne orły solidarnie postanowiły nie wyróżniać żadnego piłkarza – wszyscy zostali w domu ;)
W każdym razie, najlepsze reprezentacje powoli ogłaszają najpierw szeroką kadrę, a niektórzy już docelowy skład zespołu na mistrzostwa. I tak jak wspomniałem wcześniej – już nie brakuje kontrowersji, zaskakujących decyzji i niespodziewanych nieobecnych.
Wymieniać można by długo. Zacznę może od Brazylii. Ich trener Carlos Dunga przedstawił skład, w którym brakuje wielkich do niedawna nazwisk. O ile brak napastnika Adriano można jeszcze zrozumieć – piłkarz ten od kilku sezonów, zmienił się bowiem z postrachu obrońców, w postrach bramkarzy…ale na dyskotekach. Piłkarska forma opuściła go już chyba na dobre. Może zastanawiać jednak brak Ronaldinho, który wprawdzie miał ostatnio słabsze chwile, ale transfer do Milanu, pozwolił mu stopniowo odbudować formę i znów jest w stanie zachwycać kibiców. Trener uznał jednak najwyraźniej, że jego dyspozycja nie wystarczająco ustabilizowana. Zaskakujący jest też brak w kadrze młodego gwiazdora Milanu – Alexandra Pato, który rozegrał naprawdę świetny sezon w barwach rossonerich i jest typowany na przyszłego zdobywcę Złotej Piłki.
Skoro jesteśmy we Włoszech, to przejdę do drużyny aktualnych mistrzów świata. I tutaj bowiem niespodzianek nie zabrakło. Selekcjoner Marcelo Lippi pominął bowiem kilku piłkarzy, bez których do niedawna trudno było sobie wyobrazić reprezentację Włoch. Bo jak inaczej określić nieobecność w kadrze Francesco Tottiego, Luki Toniego i przede wszystkim Alessandro del Piero.
W składzie aktualnych mistrzów Europy nie ma może zbyt dużo niespodzianek. Trudno bowiem do takich zaliczyć nieobecność w reprezentacji Hiszpanii Raula, który wprawdzie wciąż pojawia się w składzie Realu Madryt i strzela co jakiś czas gole, ale na kadrę to już wydaje się za mało. Zresztą już na ostatnie Euro nie załapał się do składu, można więc przyjąć, że jego czas minął. W przypadku Hiszpanów problem jest inny. Do kadry powołani zostali bowiem piłkarze tacy jak Cesc Fabregas, Xavi, Fernando Torres, którzy wprawdzie stanowią o sile zespołu ale obecnie są kontuzjowani i wcale nie ma pewności, że zdążą się wykurować do mundialu. Ich brak byłby jednak trudną do oszacowania stratą dla drużyny.
Kolejną reprezentacją, która będzie musiała obyć się bez kilku wielkich nazwisk jest Francja. Trener Raymond Domenech ogłosił bowiem skład, w którym nie znaleźli się m.in. Patric Vieira oraz Karim Benzema. Trener zdecydował się natomiast powołać Ribery’ego, który ostatnio formą nie zachwycał, a mówiło się o nim głównie w kontekście skandalu obyczajowego z pewną nieletnią prostytutką.
Na mundialu zabraknie również Ruuda van Nistelrooya, któremu niezwykle zależało na tym by znaleźć się w kadrze. W tym celu zdecydował się opuścić Real Madryt, w którym coraz trudniej było mu o grę i przenieść się do ligi niemieckiej, do Hamburga. Pomimo niezłego początku (w drugim spotkaniu strzelił dwie bramki!) później formą już nie zachwycał. Trochę szkoda, że nie zobaczymy tego piłkarza na afrykańskich boiskach.
Na pewno nie zobaczymy też innej wielkiej gwiazdy światowego futbolu. W reprezentacji Anglii nie zagra bowiem David Beckham, który odniósł bardzo poważną kontuzję i jego rekonwalescencja potrwa kilka miesięcy. Anglicy drżą też o zdrowie Wayne Rooneya, który właśnie został wybrany najlepszym piłkarzem ligi Premiership, ale w końcówce sezonu zmagał się z kontuzjami i nie wiadomo jak będzie z jego formą.
Cóż, kibice przyzwyczajają się do wielkich nazwisk. Media chcą pokazywać największe gwiazdy, gdyż to one przyciągają sponsorów, pieniądze i zapełniają trybuny. Brak najbardziej znanych piłkarzy jest więc bolesny trochę dla wszystkich. Z drugiej jednak strony, gdzie jeśli nie na finałach mistrzostw świata najłatwiej wykreować nowe gwiazdy, nowych wielkich piłkarzy? Pozostaje więc nam sobie tego właśnie życzyć – emocjonujących spotkań stojących na wysokim poziomie i nowych piłkarskich odkryć.
Data publikacji:
2010-05-14
Autor:
Mariusz
Powrót
Ilość podstron:
1