Lekkoatletyczne Mistrzostwa Europy

W niedzielę 1 sierpnia zakończyły się lekkoatletyczne mistrzostwa Europy. Impreza odbywała się w Barcelonie na stadionie olimpijskim pamiętającym zmagania najlepszych sportowców podczas olimpiady w 1992 roku.
Nastroje przed rozpoczęciem zawodów były umiarkowanie optymistyczne i to mimo, iż nasza reprezentacja mimo, że pozbawiona Anny Rogowskiej i Moniki Pyrek (czyli aktualnych mistrzyni i wicemistrzyni świata w skoku o tyczce) miała sporo innych medalowych szans. Najbardziej kibice liczyli na zwycięstwa Tomasza Majewskiego w pchnięciu kulą oraz Anity Włodarczyk w rzucie młotem. Wygrać wprawdzie im się nie udało, ale woli walki i ambicji odmówić im nie można. Dość powiedzieć, że Majewskiemu do złotego medalu zabrakło 1 cm, a Anita Włodarczyk zmagała się z kontuzją, mimo której zdołała uzyskać trzeci rezultat i brązowy medal.
Wielkim zwycięzcą okazał się Piotr Małachowski, który do tej pory zdobywał srebrne medale mistrzostw świata oraz igrzysk olimpijskich. W końcu zdołał pokonać swojego wielkiego rywala – Niemca Roberta Hartinga, który na ostatnim czempionacie odebrał naszemu dyskobolowi zwycięstwo w ostatnim rzucie. Tym razem Polak utrzymał prowadzenie do końca i cieszył się ze zwycięstwa i złotego medalu
. Olbrzymim i zarazem niespodziewanym sukcesem zakończył się bieg na 800 metrów mężczyzn. Do grona faworytów należał posiadacz najlepszego rezultatu w obecnym sezonie – Marcin Lewandowski. Razem z nim do finału awansował również Adam Kszczot. Polacy rewelacyjnie rozłożyli siły i w biegu rozgrywanym w stosunkowo wolnym tempie zajęli odpowiednio 1 i 3 miejsce.
Niespodzianką była też postawa naszej sztafety sprinterek. Polki, biegnące w składzie: Marika Popowicz, Daria Korczyńska, Marta Jeschke i Weronika Wedler, zajęły trzecie miejsce, a ponadto pobiły 25-letni rekord Polski osiągając czas 42,68 sek.
Grono naszych medalistów uzupełniają brąz w skoku o tyczce Przemysława Czerwińskiego oraz również brąz w rzucie dyskiem Joanny Wiśniewskiej oraz srebro w chodzie na 50 km Grzegorza Sudoła.
Dziewięć medali to doskonały prognostyk przed nadchodzącą olimpiadą w Londynie. W końcu doczekaliśmy się naprawdę silnej reprezentacji lekkoatletycznej, z która można wiązać naprawdę spore nadzieje medalowe. Gratulujemy i prosimy o więcej!
Data publikacji:
2010-08-02
Autor:
Mariusz
Powrót
Ilość podstron:
1